Talkersowe wyjaśnienie pewnych zagwozdek językowych [PODCAST]

Szkolna wiedza często kończy się na słówku „wet” i to tyle. No, może w porywach gdzieś pojawi się jeszcze „humid”, chociaż osobiście sam nie pamiętam by było to kiedyś u mnie w klasie.

Witam was serdecznie.
Z tej strony Krzysztof Kliszcz z Talkersów. Chciałem dzisiaj z wami porozmawiać o pewnych zagwozdkach językowych. Czasami, słuchając rozmów na żywo po angielsku, korespondując ze znajomymi ze Stanów Zjednoczonych, czy też oglądając film anglojęzyczny natrafiam na bardzo ciekawe, ale często z punktu widzenia Polaka, dosyć nietypowe słówka. Weźmy np. takie przymiotniki jak „damp”, czy „moist”. Oczywiście ci z was, z pokaźniejszym zasobem słownictwa zapewne wiedzą, że wyrażenia te odnoszą się do wilgoci. Ale właśnie…

Szkolna wiedza często kończy się na słówku „wet” i to tyle. No, może w porywach gdzieś pojawi się jeszcze „humid”, chociaż osobiście sam nie pamiętam by było to kiedyś u mnie w klasie. A przecież jest tyle opcji! W zależności od stopnia wilgoci mamy: damp (jak damp cellar – chodzi o piwniczkę), moist (ciasto może być moist), humid (humid air, the humidity is high – mówimy o wilgotności powietrza), znany wszystkim wet, ale np. po deszczu soaked, saturated, drenched. Jest tyle alternatyw – nie tylko do słowa związanego z wilgocią. No i niestety potem życie weryfikuje znajomość słownictwa i okazuje się, że trzeba się doszkalać, bo … ktoś na forum napisał stench, zamiast odor, co natomiast odnosi się do określenia nieprzyjemnego zapachu. Albo w grze bohater używa określenia malevolent zamiast zwykłego evil. Przykładów naprawdę nie trzeba długo szukać.
I co z tego, spytacie. Ja osobiście wyznaję zasadę, że słownictwo jest niczym amunicja – im więcej jej jest, tym większa szansa, że przeżyjecie. Przeżyjecie rozmowę po angielsku, rzecz jasna. Z czasem jak będziecie coraz to bardziej doskonalić wasze umiejętności władania anglosaskim, okaże się, że trochę tej amunicji jednak brakuje – brakuje tych kilku określeń, które nadałyby barwy do waszej wypowiedzi.

Z własnego doświadczenia z nauką języka japońskiego – doskonale wiem jak to jest mieć ograniczony zasób słów. Człowiek chciałby przekazać coś głębszego, czy może coś w bardziej wyrafinowany sposób… ale brakuje słów. Nie muszę chyba mówić jak bardzo to frustrująca sytuacja. Czasami istnieją bardziej wyrafinowane tematy, na które chcielibyśmy się wypowiedzieć, czy może przekazać coś w bardziej atrakcyjny, wyrafinowany sposób. Nie w sposób podręcznikowy, „dziecinny”. Brakuje tutaj mniej znanych konstrukcji – oczywiście – z naszej Polskiej perspektywy. Nie próbuję was namówić byście z dnia na dzień starali się stać poetami, czy Bóg wie jakimi bardami. Oczywiście zabraniać też nie chcę. No ale jednak język jest też dla ludzi, więc czasami nie warto iść w przesadne utrudnienia. Co byłoby moim zdaniem zbytnim udziwnieniem?

Gdybym np. zamiast shocked czy astonished powiedział flabbergasted. „Flabbergasted” – brzmi mega-brytyjsko, co nie? Tak po prawdzie, to zetknąłem się z tym określeniem czytając dawno temu którąś z części Harry’ego Pottera po angielsku. Moje wrodzone zamiłowanie do udziwniania życia zarówno swojego jak i cudzego – zmusiła mnie do sprawdzenia tego słówka w Internecie. Obecnie właściwie to używam go bardziej w celach humorystycznych niżeli w celu zakomunikowania czegoś. Ale hej! Przecież funkcja ludyczna mowy, czy też mówiąc po ludzku, rozrywkowa – też jest ważna. Ubarwia nasze życie i nasze interakcje z innymi ludźmi. Powoduje, że się śmiejemy. Kształtuje też to jak jesteśmy odbierani, jaką osobowość prezentujemy. Stąd zdarza mi się od czasu do czasu przekazać moim uczniom co zabawniejsze zwroty, czy słowa. A najlepsze jest, kiedy oni to zapamiętują i potem znienacka używają. Satysfakcja belferska gwarantowana!

A propos zapamiętywania. Przypomina mi to sytuacje z niektórymi z moich obecnych uczniów. Dobrze pamiętam jak podawałem i wyjaśniałem dany zwrot na lekcji i potem… tydzień, dwa, słyszę jak go spontanicznie wypowiadają. Powiedzmy every now and then – tak zamiast powtarzania w kółko „from time to time”. I oni wtedy mówią mi na spontanie: „every now and then I…” coś tam, coś tam… Przeważnie po użyciu tego słówka, czy zwrotu następuje takie porozumiewawcze spojrzenie, a kąciki ust podnoszą się, a ja tylko kiwam głową z aprobatą, czy pomrukuję z teatralnym podziwem. Bardzo fajne uczucie! A jeszcze, kiedy osoba mi informuje, że bardzo jej się spodobał ten zwrot…?! – świetna sytuacja!

Dlatego moje przesłanie dla was na dziś to: bądźcie ciekawi – bądźcie cholernie ciekawi nowych słów. Googlujcie wszystko, co się da. Dopytujcie waszych nauczycieli. Szukajcie alternatyw dla znanych Wam słów. Zwiększcie swój zasób ‚amunicji’. Nie bójcie się, naprawdę nie bójcie się dopytywać nauczycieli. Ze swojej własnej perspektywy mogę powiedzieć, że niestety często spotykam się z sytuacją, kiedy uczeń – być może i by chciał poznać znaczenie słowa, które wypowiedziałem – ale jednak z tych czy innych powodów kiwa głową, że niby rozumie, ale później trzeba to tłumaczyć. Nie traktujcie tego jak jakiś koszmarny wymóg. Jak jakaś obligacja… Traktujcie to tak jak ja! Traktujcie to jako amunicję – Wasze umiejętności językowe, Wasz umysł to broń. Zasób słów to amunicja. Im więcej posiadacie amunicji – tym w boju poradzicie sobie lepiej. Jeszcze raz: dopytujcie swoich nauczycieli, szukajcie nowych, alternatywnych sformułowań. Nowych rozwiązań, by wypowiedzieć, co Wam leży na sercu. Powiem szczerze: zaimponujecie tym nie tylko waszemu rozmówcy, ale i samym sobie.

Do następnego razu!

Comments are closed.

Zaufali nam

Napisali o nas

Dane kontaktowe

Odpowiadamy na maile i telefony tak szybko jak to możliwe. Jeśli wolisz porozmawiać na żywo, zapraszamy na kawę do naszego biura w Gdyni: od poniedziałku do czwartku w godzinach 12-20, w piątek w godzinach 10-18.

adres centrali

ul. 10 Lutego 27/3
81-364 Gdynia
(Pozostałe lokalizacje:
Gdańsk, Warszawa, Kraków, Poznań)

[email protected]

Na wiadomości e-mail odpowiadamy w ciągu 24 godzin, najczęściej tego samego dnia.

609 880 727

Jeśli nie ma nas w biurze, zawsze oddzwaniamy następnego dnia.

Talkersi Talkbook
Logo Talkersi Talkbook

Zostaw swojego maila, żeby odebrać zniżkę, gdy wydamy nasz autorski podręcznik.

FreshMail.pl
Close Pop